#imaginationday '19: nowe podejście do reklamy - tv♥ by tvn media
wpisz szukaną frazę
Szukaj

#imaginationday ’19: nowe podejście do reklamy

Podczas dziewiątej edycji Imagination Day o swoich doświadczeniach opowiedzieli międzynarodowi prelegenci – eksperci reprezentujący świat marketingu, biznesu i sztuki.

Stowarzyszenie Komunikacji Marketingowej SAR wraz z TVN Media przygotowali cykl #imaginationday. Publikacje zawierają wiedzę, inspiracje, wywiady oraz case studies zaprezentowane podczas Imagination Day 9.

 

Przedstawiamy trzecią z cyklu relację z wystąpienia Toma Goodwina, Global Head of Innovation z Zenith, autora książki „Cyfrowy darwinizm“. W jego ocenie, żyjemy we wspaniałych czasach dla branży reklamowej. Zachęca abyśmy zaczęli wreszcie być tym podekscytowani i pomyśleli jak to robić na nowe sposoby, używając dostępnych technologii. „Tylko pokonując dotychczasowe ograniczenia możemy dojść do naprawdę wielkich rzeczy“ – mówił globalny szef innowacji Zenitha.

 

Tom Goodwin sugeruje aby:

 

Tom Goodwin

 

 

Razem z Kogan Page napisałeś książkę „Digital darwinism” (pol. „Cyfrowy darwinizm”). Czym jest cyfrowy darwinizm i dlaczego ma on znaczenie?

Odnoszę się oczywiście do teorii ewolucji Karola Darwina, według którego gatunki z każdym kolejnym pokoleniem lepiej przystosowują się do otoczenia, co wymaga pewnego rodzaju mutacji i zmian w strukturze genetycznej – ich celem jest przetrwanie. Zainspirowałem się historią naturalną i zaaplikowałem kierujące nią zasady zarówno do świata biznesu, jak i refleksji nad zmianami charakterystycznymi dla epoki cyfrowej. W mojej książce zastanawiam się jak każda firma musi się przystosować i zmienić oraz w jaki sposób może do tego wykorzystać nowe technologię nie tylko po to, żeby przetrwać, ale żeby w pełni wykorzystać potęgę nowych modeli biznesowych, dotrzeć do nowych klientów i ogólnie rzecz biorąc zarobić więcej pieniędzy niż kiedykolwiek wcześniej. „Digital darwinism” to nie tyle książka o reklamie, co raczej o ewolucji zachowań konsumenckich i sposobach, w jakie technologia i te nowe zachowania wpływają na światową ekonomię i tworzą przestrzeń dla rozwoju biznesu.

 

Jakie jest dziś największe wyzwanie cyfrowego świata?

Myślę, że największym wyzwaniem jest potrzeba uwolnienia wyobraźni. To, że ludzie wolą dziś posługiwać się raczej danymi niż wyobraźnią sprawia, że trudno nam próbować nowych rzeczy. Rzeczywiście: jeśli mu na to pozwolimy, algorytm zbierając i analizując dane, może nam pomóc uzyskać najlepsze możliwe rozwiązanie. Tylko że aby mu na to pozwolić, musimy najpierw przekroczyć ograniczenia własnej wiary i pozwolić mu wypróbować nieoczekiwane kombinacje. Tylko patrząc poza dotychczasowe ograniczenia możemy dojść do naprawdę wielkich rzeczy. Kiedy dziś spojrzymy na cyfrowy świat, wszystkie rozwiązania wydają się identyczne, wszyscy używają takich samych strategii… Największa szansa stoi przed ludźmi, którzy umieją programować i wykorzystywać język logiki, ale zarazem będą potrafili spojrzeć poza to, co już znamy i stworzyć zupełnie nowe rzeczy.

 

Czy uważasz się za branżowego prowokatora?

Bycie prowokatorem nigdy nie było moim celem. Myślę, że wydarzyły się dwie rzeczy. Po pierwsze zdałem sobie sprawę, że kiedy żyje się w epoce zmian, dobrze jest o nich rozmawiać i po prostu potrzebni są ludzie, którzy tę dyskusję rozpoczną. A po drugie byłem zmęczony przekonaniem, że to w branży technologicznej pracują ci wszyscy superinteligentni ludzie z doktoratami, którzy wiedzą wszystko o świecie, podczas gdy ludzie ze świata reklamy nic nie rozumieją. W pewnym momencie stało się dla mnie jasne, że to zupełnie nie tak. Ludzie pracujący w reklamie potrafią świetnie zrozumieć innych, są bardzo empatyczni, potrafią „czytać” ludzi! To są tak samo ważne umiejętności jak umiejętność logicznego myślenia.

 

Na czym polega największe wyzwanie związane z wprowadzaniem innowacji do swojej firmy?

Najtrudniejsze jest przekonanie ludzi, że to, co nigdy wcześniej nie było wykorzystywane, będzie działało lepiej niż dobrze znane sposoby. Tym bardziej, że wchodzimy w epokę, w której wszędzie jest tyle danych, że ludzie boją się podejmować jakiekolwiek decyzje, które nie są o nie oparte. Jeśli wpadniesz na pomysł reklamy zapachowej, reklamy korzystającej z wirtualnej rzeczywistości albo inną innowacyjną rzecz – niełatwo będzie ci udowodnić, że ona może zadziałać. Ta niechęć ludzi do podejmowania ryzyka sprawia, że wszystkie radykalnie nowe projekty są bardzo trudne do wprowadzenia w życie.

 

Data publikacji: 20.12.2019

 

Share

Podobne artykuły