#imaginationday: Kreatywna podróż kameleona. Sandra Clua, Big Buoy - tv♥ by tvn media
wpisz szukaną frazę
Szukaj

#imaginationday: Kreatywna podróż kameleona. Sandra Clua, Big Buoy

Siódma edycja Imagination Day już za nami! Podczas wydarzenia swoim doświadczeniem podzielili się przedstawiciele branży kreatywnej, organizacji pozarządowych i szeroko rozumianego biznesu z całego świata.

 

Aby podtrzymać inspirującą atmosferę na dłużej, wspierając tworzenie coraz lepszych projektów i kampanii, Stowarzyszenie Komunikacji Marketingowej SAR wraz z TVN Media przygotowało cykl #imaginationday. Przedstawiamy trzecią część cyklu: relację z wystąpienia Sandry Clua, Głównej Projektantki i Dyrektor Animacji w agencji Big Buoy.

 

 

 

Sandra studiowała na wydziale sztuk pięknych w Barcelonie i już podczas studiów założyła wraz z przyjaciółmi firmę Violent Productions. A od 4 lat współpracuje z jedną z najlepszych agencji w Londynie – Big Buoy.

 

 

Co warto wiedzieć o Sandrze?

 

 

 

Najlepiej jej warsztat twórczy opisuje reel:

 

 

 

 

CASE’Y PREZENTOWANE PODCZAS IMAGINATION DAY

 

 

TESCO CHRISTMAS

 

Przy współpracy z agencją BBH, Sandra stworzyła animacje do świątecznego spotu Tesco.

 

 

 

GIFFGAFF

 

Giffgaff to sieć telekomunikacyjna, która weszła na rynek brytyjski w 2009 roku. Strategie komunikacji mają więc za cel zwiększyć sprzedaż i rozpoznawalność marki. Sandra stworzyła animacje do wielu spotów sieci giffgaff.

 

 

 

 

 

Snadra Clua BB(1)

 

Skąd czerpiesz inspiracje?

Przychodzi mi do głowy kilka projektów. Jeden z nich był dla marki Jaguar. Klient chciał, abym dodała grafiki, które zilustrują cechy opisywanego samochodu, ale nie wiedzieli dokładnie czego chcą i jak to przedstawić. Miałam wolną rękę. Mogłam zrobić co tylko chciałam. Dlatego poszłam w kierunku małych animacji, które się świeciły.

 

 

Drugi z nich ukończyłam kilka tygodni temu. Klientem była marka Adidas, a do moich zadań należało stworzenie ostatniej części reklamy, w której pokazywany był produkt. Dostałam tylko informację, abym zaszalała. Reklama miała pokazywać moc i energię. To chyba jedyny przypadek w mojej karierze, w którym klient po pierwszej wizualizacji mówi, żebym jeszcze bardziej poszalała i dodała więcej grafik (zwykle muszą mnie hamować).

 

 

Przylepiono Ci metkę kameleona, bo nie jest łatwo opisać Twój charakterystyczny styl. Ciągle go zmieniasz w zależności od klientów i projektu. Jaki jest najlepszy sposób na uchwycenie DNA marki, z którą współpracujesz?

Zawsze przed pierwszym spotkaniem robię szczegółową analizę na temat marki. Kiedy już wiem więcej, przedstawiam 3-4 referencje, które mogłyby się przydać przy tworzeniu konkretnej reklamy. Pokazuję wtedy bogaty wachlarz stylów, a na końcu przedstawiam ten, który najbardziej mi się podoba. Podejmuje decyzje intuicyjnie, dlatego bardzo ważne jest dla mnie porozmawianie z klientem i skonfrontowanie projektu. Wszystko ma znaczenie – mowa ciała, słowa jakich używa się do opisu, język. Są to dla mnie sygnały, w którym kierunku powinnam iść ze strategią, nawet jak sam klient nie ma jeszcze ułożonych w głowie pomysłów. Jestem bardzo dobra w wychwytywaniu subtelnych sygnałów i identyfikowaniu tego, czego ode mnie się oczekuje.

 

 

Jakie trendy obserwujesz w branży reklam animowanych?

Widzę dużo animacji 2D z naprawdę ładnymi teksturami, a także kształtów i interesujących deformacji tworzonych zarówno cyfrowo jaki i analogowo. Moją uwagę zwraca także technika 3D, wyglądająca jak 2D, do której używa się tylko kilku kolorów dobrze współgrających z cieniami i światłami. Za trend można też już uznać odchodzenie od realistycznego 3D. Przynajmniej na razie.

 

 

Data publikacji: 08.12.2017 r.

 

 

 

Share

Podobne artykuły